poniedziałek
1
Justyna
Anieli
Konrada
Kalendarium wydarzeń
wtorek
2
Marianny
Marcelina
Piotra
piątek
5
Waltera
Bonifacego
Walerii
niedziela
7
Roberta
Wiesława
Dzień Trójcy Świętej, Pięćdziesiątnica
Święto prawosławne
poniedziałek
8
Medarda
Maksyma
Seweryna
Dzień Ducha Świętego
Święto prawosławne
wtorek
9
Pelagii
Dominika
Efrema
środa
10
Bogumiła
Małgorzaty
Diany
czwartek
11
Barnaby
Radomiła
Feliksa
piątek
12
Janiny
Onufrego
Leona
sobota
13
Lucjana
Antoniego
poniedziałek
15
Wita
Jolanty
Początek postu przed świętem Świętych Apostołów Piotra i Pawła
Święto prawosławne
wtorek
16
Aliny
Benona
Anety
środa
17
Laury
Marcjana
Alberta
czwartek
18
Marka
Elżbiety
piątek
19
Gerwazego
Protazego
sobota
20
Diny
Bogny
Florentyny
poniedziałek
22
Pauliny
Tomasza
Jana
środa
24
Jana
Danuty
czwartek
25
Łucji
Wilhelma
Doroty
sobota
27
Maryli
Władysława
Cyryla
niedziela
28
Leona
Ireneusza
wtorek
30
Emilii
Lucyny

Opisy miesięcy

Czerwiec 2020

Czerwiec – Dbanie o naturę

Do pewnego momentu nie wyróżnia się zbytnio z tłumu klientów targowiska. Dobrze skrojona garsonka, buty na płaskim obcasie. Stoi przy stoisku z warzywami. Wyciąga z torebki woreczek przypominający kawałek firanki, jeden po drugim wkłada do niego soczyste pomidory i zaciska białym bawełnianym sznureczkiem. W kolejnej firance lądują ziemniaki, w następnej winogrona. 

– Uszyłam je. Z firany. Tak, ludzie potrafią się zdziwić, jak je widzą. Albo wahają się i przed ważeniem chcą je wkładać w folię. Przyzwyczaiłam się. Ale są też tacy, którzy pytają, gdzie je kupiłam, bo też by takie chcieli mieć zamiast stosu foliówek w domu. 

W okolicach godziny szesnastej ruch samochodowy na alei Zwycięstwa zagęszcza się, a na równoległej do niej ścieżce rowerowej widać więcej rowerzystów. Obydwa nurty miejskiego ruchu płyną w błogosławionym cieniu rzucanym przez korony wielkich lip. Rowerzyści nie mogą sobie pozwolić na rozproszenie uwagi, ale ślimacze tempo samochodów pozwala kierowcom na to, żeby błądzić wzrokiem po lipowych pniach i konarach. Jeśli dobrze się im przyjrzą, dostrzegą wystające z kory odłamki pocisków artyleryjskich z okresu drugiej wojny światowej. Początek historii lipowej alei sięga jednak czasów znacznie wcześniejszych.

W 1770 roku na miejscu dotychczasowej drogi między Bramą Oliwską a Wrzeszczem rozwinął się szeroki na trzydzieści metrów trakt, wzdłuż którego w czterech rzędach stanęło tysiąc czterysta szesnaście młodziutkich drzewek, sprowadzonych z Holandii. W połowie alei, w okolicach ulicy Smoluchowskiego, umieszczono później ogromny narzutowy głaz. To pomnik Daniela Gralatha, gdańskiego przyrodnika i burmistrza. To w jego wyprzedzającym czasy umyśle powstał projekt pierwszej baterii elektrycznej (sporządzonej z butelek lejdejskich) i idei Wielkiej Lipowej Alei (choć sam nigdy jej nie zobaczył). W 1896 roku na zielony trakt wjechały pierwsze tramwaje elektryczne, a w 1926 zbudowano na nim dwie ścieżki rowerowe! Część drzew została wycięta, część dosadzona, ale wciąż żyje blisko czterysta osiemnastowiecznych lip, karmiących nas tlenem i chroniących przed upałem coraz gorętszych letnich dni. 

W hierarchii ludzkich potrzeb, opisanej przez Abrahama Maslowa, potrzeby umieszczone na samym dole są najważniejsze. Niezaspokojone, wypierają resztę na dalszy plan. Co tam znajdujemy? Jedzenie, wodę, tlen, potrzeby seksualne. Na drugim poziomie znalazły się potrzeby związane z bezpieczeństwem: wygoda, spokój, wolność od strachu. Na trzecim Maslow umieścił potrzebę miłości i przynależności, na czwartym – potrzebę szacunku, a na piątym – najwyższym – potrzebę samorealizacji. Gdybyśmy mieli zdecydować, gdzie w tej hierarchii powinna się znaleźć dbałość o naturę, na którym poziomie byśmy ją umieścili?

Na liście inicjatyw zgłoszonych do tegorocznego Budżetu Obywatelskiego znalazło się niespodziewanie dużo projektów związanych z zakładaniem i ochroną zielonych publicznych przestrzeni. Do miejskich kawiarni przychodzą ludzie z własnymi kubkami na kawę i rozmawiają o zjawisku deficytu natury. Wielbiciele smoothies żądają papierowych słomek. Rodzice wypytują w sieci o leśne szkoły i przedszkola. Pracodawcy premiują pracowników jeżdżących rowerami. Powstają pierwsze sklepy, w których produkty sprzedaje się luzem – bez opakowań. Właściciele straganów nie podnoszą już brwi na znak zdziwienia widokiem woreczków uszytych z firanki.

Jak długo przetrwają drzewa, które zasadzimy w tym roku wspólnie z sąsiadami? To naprawdę zależy od nas. 

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies (naszych oraz naszych zaufanych partnerów: Google, Facebook) i podobnych technologii w celu świadczenia usług, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych, analitycznych i reklamowych. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Ok, rozumiem.