piątek
1
Danuty
Remigiusza
Teresy
sobota
2
Teofila
Dionizego
Sławomira
niedziela
3
Teresy
Heliodora
Jana
Dziękczynne Święto Żniw
Święto protestanckie
poniedziałek
4
Rozalii
Edwina
Franciszka
wtorek
5
Placyda
Apolinarego
środa
6
Artura
Brunona
piątek
8
Pelagii
Brygidy
Walerii
sobota
9
Amolda
Dionizego
Wincentego
niedziela
10
Pauliny
Danieli
Leona
poniedziałek
11
Aldony
Aleksandra
Dobromiry
Dzień Dziewczyny
Wydarzenie powszechne
wtorek
12
Eustachego
Maksymiliana
Edwina
środa
13
Geralda
Edwarda
Honorata
czwartek
14
Liwii
Kaliksta
Bernarda
Dzień Edukacji Narodowej
Wydarzenie powszechne
piątek
15
Jadwigi
Teresy
Florentyny
sobota
16
Gawła
Ambrożego
niedziela
17
Wiktora
Marity
Ignacego
poniedziałek
18
Juliana
Łukasza
wtorek
19
Ziemowita
Jana
Pawła
Miełlud – Dzień Narodzin Proroka Muhammada
Święto muzułmańskie
środa
20
Ireny
Kleopatry
Jana
czwartek
21
Urszuli
Hilarego
Jakuba
piątek
22
Halki
Filipa
Salomei
sobota
23
Marleny
Seweryna
Igi
niedziela
24
Rafała
Marcina
Antoniego
poniedziałek
25
Darii
Wilhelminy
Bonifacego
wtorek
26
Lucjana
Ewarysta
Damiana
środa
27
Iwony
Sabiny
czwartek
28
Szymona
Tadeusza
piątek
29
Euzebii
Wioletty
Felicjana
sobota
30
Zenobii
Przemysława
Edmunda
niedziela
31
Urbana
Saturnina
Krzysztofa
Święto Reformacji
Święto protestanckie

Opisy miesięcy

Elzbieta Wójcicka

Październik - OCHOTNICZKA

– Taras pandemiczny zmienił wszystko – mówi Elżbieta Wójcicka, biolożka molekularna, od 27 lat pracująca w laboratoriach, być może jedyna osoba w mieście, która nawiązała relację z koronawirusem motywowaną ekscytacją.
Dlaczego taras zmienił wszystko? Bo krajobraz wciąż ten sam, od lat niezmienny – ściana drzew, buków i olch, staw i rzeka (w domyśle, bo brzegi są tak zarośnięte, że nurtu nie widać) – ale obramowanie tarasu włożyło ten pejzaż w ramę niczym obraz. Istne dzieło sztuki. Odkładana z roku na rok budowa tarasu przy letnisku na Kaszubach okazała się możliwa dzięki lockdownowi, który pana domu całkowicie pozbawił pracy zawodowej, ofiarowując wiele wolnego czasu.

Elżbieta początkowo nie dowierzała, że koronawirus dotrze do Polski.
– W 2002 roku też w Chinach wybuchła epidemia SARS. Był szum, a ostatecznie zachorowania ograniczyły się do Azji. Pomyślałam: znowu wiele hałasu o nic.
Przez ostatnie lata Elżbieta pracowała głównie przy mikroskopie, tymczasem jej specjalizacja, biologia molekularna, hołubi wirusy i domaga się pipety. Koronawirus sprawił, że na ochotnika wróciła do pipety. Miała poczucie misji i ani cienia strachu. W połowie marca zaczęła oznaczać materiał genetyczny wirusa pobierany od pacjentów.

Elżbieta przed pracą ubiera szczelny kombinezon. Buty z długą cholewką z tego samego tworzywa. Pierwszą parę rękawiczek (uszczelnioną w nadgarstkach taśmą pakową) i drugą parę rękawiczek. Na twarz maseczkę. Na głowę kaptur. Potem przyłbicę. Pot leje się po plecach.
Badań wciąż przybywało.
– Pracowaliśmy zdecydowanie intensywniej niż zwykle. Po pracy były jeszcze dyżury pod telefonem, a telefon wciąż dzwonił i trzeba było wracać do laboratorium. Nie było czasu, żeby zjeść i za mało, żeby się wyspać.

Jesienią liście buków przebarwiają się na żółto i rdzawo, być może trawy odsłonią brzeg Wierzycy. Byleby laboratorium nie pracowało znów w trybie ciągłym, bo na nic się zda ten taras pandemiczny.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies (naszych oraz naszych zaufanych partnerów: Google, Facebook) i podobnych technologii w celu świadczenia usług, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych, analitycznych i reklamowych. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Ok, rozumiem.